Zima dzieli rowerzystów na dwa obozy. Są tacy, którzy jeżdżą przez całą zimę na zabłoconym rowerze zimowym, i tacy, którzy chowają się do środka na trenażer, aż drogi wyschną. Tak czy inaczej, coś w końcu stoi nieruchomo przez miesiące – najlepszy rower, tylne koło, czasem cały zapasowy zestaw kół – a to, jak schowasz to teraz, decyduje o tym, w jakim stanie będzie na wiosnę.
Są tu więc w rzeczywistości dwa zadania: porządnie schować rower i sprawić, by ustawienie do treningu w domu nie zamieniło pokoju gościnnego w tor przeszkód. Żadne nie zajmuje dużo czasu. Oba są tego warte.
// Porządne chowanie roweru
Jeśli Twój dobry rower zapada w sen zimowy, podczas gdy Ty jeździsz na czymś bardziej surowym albo trenujesz w domu, pięć minut przygotowań oszczędzi Ci ponurego odkrycia w marcu.
Najpierw go umyj i osusz. Zimowy brud, a zwłaszcza sól drogowa, jest korozyjny – zostaw go, a po cichu zeżre Twój napęd i lakier przez cały sezon przerwy. Nigdy nie chowaj roweru brudnego ani wilgotnego. Porządnie go umyj, osusz, a usuniesz największą przyczynę tego, że rower źle znosi przechowywanie.
Nasmaruj łańcuch i punkty obrotu. Goły metal pozostawiony nietknięty przez miesiące utleni się. Warstwa świeżego smaru na łańcuchu trzyma rdzę na dystans, więc to ostatnia rzecz przed powieszeniem roweru – czysty łańcuch, świeży smar, a potem zostaw go w spokoju.
Zdejmij ciężar z opon. Opona, która przez miesiące dźwiga ciężar roweru w jednym miejscu, może się odkształcić, a dętki powoli tracą ciśnienie – zwłaszcza lateksowe. Powieszenie roweru na ścianie całkowicie zdejmuje obciążenie: żadnych spłaszczeń i opony nie stoją w kałuży tego, co jest na podłodze.
Oderwij go od podłogi, z dala od wilgoci. Zimne podłogi piwnic i garaży oraz sąsiadujące z nimi ściany zatrzymują wilgoć, a skraplanie w nieogrzewanej komórce jest jeszcze gorsze. To wilgoć zamienia spokojny zimowy odpoczynek w wiosenną renowację – jest równie bezlitosna dla stalowych śrub, jak dla łożysk i lakieru karbonowej ramy. Sucha, o stabilnej temperaturze ściana wewnątrz jest zdecydowanie najłagodniejszym dla niego miejscem.
Zadbaj o akumulator e-bike'a. Nie przechowuj akumulatora litowego ani w pełni naładowanego, ani rozładowanego. Około połowy naładowania to złoty środek – trzymany w domu, w chłodzie, ale bez mrozu, i doładowywany mniej więcej raz w miesiącu. Pielęgnację akumulatora omówiliśmy szczegółowo w [naszym poradniku o przechowywaniu e-bike'a].
Trzymaj go z dala od wzroku i dobrze zabezpieczony. Rower stojący nietknięty przez miesiące to łatwy cel. Chowaj go z dala od okien na parterze i przypnij do czegoś solidnego, zamiast zdawać się na drzwi.
// Problem trenażera, którego nikt nie przewiduje
Przenieś trening do środka, a w każdym nowoczesnym trenażerze smart z napędem bezpośrednim pierwszą rzeczą, która się dzieje, jest zdjęcie tylnego koła. Zostajesz z kołem – często tym dobrym, z drogą kasetą i tarczą hamulcową – i bez sensownego miejsca na najbliższe cztery miesiące.
Opieranie go w kącie to proszenie się o kłopoty. Zostaje strącone, tarcza się wygina, obręcz obija, a opona zbiera kurz. Ścienny uchwyt na koło rozwiązuje wszystko: koło odrywa się od podłogi, jest chronione i gotowe do ponownego montażu, gdy tylko znów wyjedziesz. HMB Wheel Mount 12 jest stworzony właśnie do tego – trzyma koło za oś przelotową 12 mm albo szybkozłączkę 5 mm z HMB Wheel Mount Adapter 12to5, i jest jasną odpowiedzią na pytanie, które w końcu zadaje sobie każdy miłośnik jazdy w domu: gdzie podziewa się tylne koło przez całą zimę?

Jeśli masz też letni wyścigowy zestaw kół, którego nie ruszasz aż do wiosny, powieś go również na ścianie. Ułożone na podłodze tarcze się wyginają, a obręcze obijają; dobrze powieszone są bezpieczne i nie zawadzają. Dodaj HMB XL Axle, a jeden uchwyt utrzyma kompletny zestaw kół – przednie i tylne.

// Utrzymanie pain cave'u w używalności
Ustawienie do jazdy w domu stoi i upada wraz z przestrzenią na podłodze. Będziesz jechać na stojąco, spocony, przenosząc ciężar z boku na bok – luźne koło pod nogami to naprawdę ostatnia rzecz, jakiej chcesz. Rozwiązanie jest proste: powieś na ścianie wszystko, co nie jest trenażerem ani rowerem – koła, zapasowy zestaw kół, narzędzia, sprzęt – aby podłoga była wolna.
I uważaj na pot. Jest słony, a sól jest brutalna dla ram, śrub i łożysk przez cały sezon w domu. Wycieraj wszystko po sesjach i nie zostawiaj spoconego koła zapomnianego w kącie aż do marca.
// Powrót na zewnątrz na wiosnę
Gdy zmienia się czas, a drogi w końcu wysychają, ponowne ruszenie powinno zająć minuty. Zamontuj z powrotem koło, sprawdź ciśnienie w oponach – spadnie, lateks najszybciej – zakręć kołami i rzuć okiem na hamulce i łańcuch, a potem doładuj akumulator e-bike'a.
Tu właśnie wcześniejszy wysiłek się opłaca. Rower schowany czysty i powieszony schodzi od razu gotowy do jazdy. Ten zostawiony brudny na wilgotnej podłodze wymaga wizyty w warsztacie, zanim nada się na drogę, co dość skutecznie przekreśla sens odstawienia go na przerwę.
// Zrób to raz, porządnie
Zima jest długa, a rower – albo koło, albo cały zestaw kół – schowany teraz porządnie to jedno zadanie mniej, gdy wróci dobra pogoda. Zasada jest ta sama dla wszystkiego: oderwany od podłogi, bez ciężaru na oponach, z dala od wilgoci i powieszony na ścianie.
Właśnie do tego stworzony jest każdy uchwyt Hold My Bike: stal 3 mm, wyprodukowana w UE. Wheel Mount 12 na koło, które zdejmujesz na trenażer, i uchwyty na rower na rower, który wieszasz na sezon – oba gotowe oddać Ci wszystko dokładnie tak, jak zostawiłeś.
Pozdrowienia z Wiednia.




















































